środa, 23 kwietnia 2014

Sknerus faszerowany

Przewoziliśmy już 1500km stos drewna, teraz kolej na ptactwo... Sknerus po kąpielach w solance został poddany obróbce termicznej w towarzystwie (bardzo bliskim) jabłek i innych owoców. Dwa dni i po sprawie. No to może teraz pumba?



2 komentarze:

  1. Proponuję raczej KAPIBARĘ i zaprosić co najmniej z tuzin gości:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. To wygląda jak pokaz slajdów robionych w latach 70tych :P

    Ale kaczuszką pieczoną to bym nie pogardziła :)

    OdpowiedzUsuń