wtorek, 1 kwietnia 2014

Liechtenstein


Przy ratuszu

Wiosna… myślicie, że zagościła na dobre?

Dni pełne promieni słońca, kwitnących traw, pąków na drzewach, trawa się zieleni… a wspomnieniem zimy są tylko szczyty pełne białego puchu, które widać w oddali… zamiast słodkich chwil lenistwa na kanapie, przy kominku, masz chęć zachłysnąć świeżym powietrzem, wciągać zapach kwiatów i słyszeć śpiew ptaków…

No więc ruszyliśmy na podbój;)

Pomyśleliśmy – nie ma się co rozdrabniać… jak zdobywać to od razu całe państwo:) i tak też znaleźliśmy się w Liechtensteinie… Małym górskim państwie, które liczy sobie niecałe 34,000 mieszkańców i określany jest mianem raju podatkowego. Co ciekawe produkt krajowy brutto na jednego obywatela to ponad 105,000$ rocznie.



Zamek księcia
A książę, którego zamek wznosi się na wzgórzu i posiada 138 sypialni, widzi z niego cały swój kraj od jednej granicy po jej kres…


Nam udało się objechać cały kraj w przeciągu pięciu godzin… Przejechaliśmy całe państwo wzdłuż i szerz zaczynając od Szwajcarii aż po granicę z Austrią. Po drodze mając zamysł na mały brunch u króla, no ale niestety nie był stosownie ubrany do okazji by nas przyjąć:) obeszliśmy się zatem pięknym widokiem, który
roztacza się na posiadłość i góry…


Droga na wzgórze


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz