środa, 11 czerwca 2014

Enklawa

No i jest...

Nasz ogród... Pełen warzyw, kwiatów, krzewów, a także sadzonek... Jak to Ula dziś rzekła - chyba obie się starzejemy skoro takowe pomysły chodzą nam pogłowie jak własne ogródki, nie tylko ozdobne, ale z uprawą ziół i warzyw:) Ponieważ każda z nas takową hodowlę w tym roku rozpoczęła...


I tak oto na naszym balkonie możecie znaleźć zasiany groch, pomidory oraz słoneczniki, a także truskawki:) jednak po zasianiu ich pewności nie było, że coś z tego będzie, więc popędziłam do sklepu i zakupiłam także kapryśną lawendę, piękną różyczkę, a także paprykę i krzak pomidorków koktajlowych:)



Co by nie było za pomocą kilku zielonych listków, świeczek, lampionów zwykły balkonu stał się miejscem romantycznych kolacji przy świecach, śniadań we dwoje... małą, niespieszną oazą na chwilę wspólnego relaksu na dobry początek dnia lub jego zakończenie....








2 komentarze:

  1. Wasz balkon jest przeuroczy... A moja sałata też już wygląda całkiem nieźle! Tylko bazylia nie chce wykiełkować. Przyślę Wam zdjęcie :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest miło, to fakt:))) Ula, czekamy na zdjęcia Twojego warzywniaczka!

    OdpowiedzUsuń